 Carnal - Hunter Fest 2008 To nie ludzkie zaczynć koncertowy dzień tak wcześnie. Nie ludzkie dla widowni ... nie ludzkie dla zespołów, które zmuszone są grać do pustej publiki.
Noc przyniosła zmiany programowe. Niestety organizatorzy nie wyciągneli wniosków z wczorajszej lekcji i przerzucili jeden z mniej znanych zespołów na sam koniec. Aktualnie wygląda to tak:
12:30 - 13:00 Venflon
13:10 - 13:40 Succumb
13:50 - 14:20 Noshore
14:30 - 15:00 At The Lake
15:15 - 15:45 Carnal
16:00 - 16:30 Totem
16:45 - 17:20 Totentanz
17:45 - 18:25 Arakain
18:40 - 19:20 Death Before Dishonor
19:40 - 20:20 Born From Pain
20:40 - 21:30 Death Angel
21:50 - 22:40 Hunter
23:10 - 00:20 Testament
00:40 - 01:25 Ceti
01:40 - 02:10 Triquetra |
|
 Hunter Fest 2008 Ten dzień niby bańka mydlana musiał w końcu pęknąć. Musiał w końcu się skończyć. Dzień pełen wrażeń, dzień wypełniony dźwiękami różnorodnymi. Lepszymi i gorszymi. To oczywiście kwestia osobistych odczuć i gustu. A o gustach dyskutować nie należy, prawda?
Ale wypada podsumować występy tych kilku zespołów jakie zagrały na zkończenie dnia.A trzeba przyznać iż prezentowali sobą zupełne inne podejście do muzyki. Zupełne inne podejście do publiki czy techniki gry. To niby szczegóły na które wielu nie zwraca uwagi, ale na szczegółach zbudowany jest świat. Z tych szczegółów zbudowany jest wizerunek artysty czy zespołu.
Sami wiecie iż niektóre zespoły brzmią lepiej na scenie a gorzej na płycie. I odwrotnie. Nieliczne zespoły wypadają dobrze i tu i tu.
No dobra ... To na kim ostatnio skończylśmy? Aaa ... Widzę. No to następny w kolejności jest Rogucki czyli Coma. |
|
 Backfire - Hunter Fest 2008 Robi się co raz chłodniej ... Ale nie pod sceną, gdzie z utworu na utwór jest co raz gorętsza atmosfera!
Swoje czterdzieści minut skrzętnie wykorzystała grupa Backfire, którą można podsumować słowami redakcyjnego kolegi: "Diabły rogate dały czadu!"
Może i nie znali języka polskiego ale na pewno dobrze znali język muzyki. I pokazali jak się gra. Ostro, szybko i bez brania jeńców.
Można by się odważyć o stwiedzenie iż zespół ten był niezłą niespodzianką tego koncertu. To nic, że ludzie ich nie znali i nie wiedziel co jest grane. Chłopaki po prostu wyszli na scenę i dobrze się bawili. A jeśli na scenie dobrze się bawi zespoół to i publika musi bawić się dobrze. I po raz kolejny to prawo się potwierdziło.
Zespół na pewno wart jest uwagi i zainteresowania. Szczerze polecamy! |
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|