| The Rolling Stones: Koncerty odłożone |
|
|
| 25.05.2006. | |
|
Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia Keith Richards spadł z palmy kokosowej na wakacjach na wyspie Fidżi. Muzyk trafił do szpitala w Nowej Zelandii. Początkowo mówiono, że gitarzysta doznał tylko wstrząsu mózgu. Kolejne informacje brzmiały jednak poważniej - ostatecznie Richards przeszedł operację usunięcia krwi, która wylała mu się do mózgu na skutek upadku. Zespół zdecydował się przełożyć koncerty zaplanowane na maj. Teraz The Rolling Stones ogłosili, że ulegną zmianie terminy 15 występów, w tym także na lotnisku Bemowo w Warszawie. Odwołano również koncerty m.in. w Barcelonie, Madrycie, Paryżu (dwa występy), Brnie, Wiedniu, Mediolanie, Atenach i Zagrzebiu. Te informacje potwierdziła również agencja Odyssey, organizator koncertu w Warszawie. Według zapowiedzi, nowe terminy mają zostać podane w ciągu najbliższych kilku dni. Europejska część trasy "A Bigger Bang" ma się ostatecznie rozpocząć na 8 lipca, choć miejsce nie jest jeszcze znane. Pierwszy koncert, który nie został przesunięty, wypada 10 lipca w niemieckiej Norymberdze. Źródło: Interia.pl
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|






W poniedziałek, 22 maja, poinformowano, że Keith Richards, gitarzysta The Rolling Stones, powrócił do swojego domu w Stanach Zjednoczonych ze szpitala w Nowej Zelandii. Jednak powrót muzyka do zdrowia przedłuża się, w związku z czym zespół przesunął pierwsze 15 koncertów z europejskiej części trasy. Oznacza to, że legenda rock'n'rolla nie wystąpi w Warszawie 18 czerwca.
Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


