| "Cierniografia" Cradle Of Filth |
|
|
| 26.05.2006. | |
|
"Tytuł wyrażą obsesję ludzkości na punkcie grzechu i samej siebie. Cierń obrazuje Chrystusa cierpiącego, koronę cierniową, a przez to wskazuje na pozorną żądzę ranienia boga przez człowieka. Jest to też obraz chroniącego ciernia i potrzeby uchronienia tajnego miejsca czy duszy przed atakiem. To uzależnienie od samookaleczania lub czegoś równie zatrutego. To mania, chore żądze, kolczaste marzenia, to fetysz. Obsesja okrucieństwa. Dzika natura. Poganizm ponad chrześcijaństwo" - wyjaśnił Dani Filth, wokalista zespołu.
"Nie powiem, żeby był to album eksperymentalny, choć niewątpliwie sprawdzamy do jakich granic, w tym co robimy, możemy się posunąć. To już masz szósty czy siódmy album, dlatego staramy się nadać tej muzyce głębszego smaku" - powiedział Daniel Lloyd Davey (to prawdziwe nazwisko Filtha) w wywiadzie udzielonym amerykańskiemu magazynowi "Revolver".
Produkcję "Thornography" powierzono Robowi Caggiano (m.in. Bleeding Through, Anthrax). Na następcy albumu "Nymphetamine" (2004) znajdą się m.in. utwory: "Libertina Grim", "Tonight in Flames", "Cemetery and Sundown", "I Am the Thorn", "The Byronic Man" i "Temptation". W kompozycji "The Byronic Man" gościnne zaśpiewał Ville Valo z "heartmetalowego" H.I.M. Źródło: Interia.pl
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 358 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|






W angielskim studiu "Chapel" położonym w miejscowości Lincolnshire dobiegły już końca nagrania nowego albumu brytyjskiej grupy Cradle Of Filth. Siódma płyta black / gothicmetalowców z Suffolk, osobliwie zatytułowana "Thornography" ukaże się nakładem Roadrunner Records 19 września. Tymczasem, nowojorska wytwórnia zdążyła już odrzucić oryginalną wersję okładki.
Frontman Cradle Of Filth zdradził też kilka szczegółów dotyczącym muzycznego kierunku, jaki obrała grupa na "Thornography".
"Byliśmy bardzo spragnieni ponownego pisania muzyki. Kiedy tylko zakończyliśmy trasy w 2005 roku, całe lato spędziliśmy na komponowaniu utworów. Nikt z nas nie zawracał sobie głowy, dokąd to zmierza, i może właśnie dlatego materiał brzmi naprawdę bardzo świeżo. Wiele kompozycji jest bardzo rytmicznych, niemal thrashowych, choć nie zabrakło w nich dużej chwytliwości" - sprecyzował brytyjski muzyk.
7.02.2009 Warszawa
Alternative, Industrial, Experimental - to najczęściej pojawiające się określenia opisujące muzykę wrocławskiego zespołu Co.In. Zespół wydał właśnie na wpół chałupniczą metodą płytę pod tytułem "Plan B". Płytę, którą można swobodnie określić mianem płyty nowoczesnej, pomysłowej i świetnie wyprodukowanej. I dzięki temu właśnie zespół ten znalazł u nas swoje miejsce w dziale "Zespół Tygodnia" 


