| Fields Of The Nephilim nie zagra w Polsce |
|
|
| 12.08.2006. | |
![]() Zdj.:Carl McCoy Koncert grupy Fields Of The Nephilim był zaplanowany na 30 października w warszawskiej "Stodole". Polski występ miał stanowić część dużej, europejskiej trasy koncertowej promującej wydany w ubiegłym roku album "The Mourning Sun". Album "The Mourning Sun" to pierwsze wydawnictwo FOTN z premierowym materiałem od opublikowanego w 1990 roku krążka "Elizium". Ze starego, klasycznego składu zespołu pozostał jedynie lider, autor tekstów i wokalista Carl McCoy. W specjalnym oświadczeniu McCoy przeprosił fanów za odwołanie trasy z powodu "nieprzewidzianych trudności". Wyraził także nadzieję, że koncerty będą mogły się odbyć na początku przyszłego roku. Źródło: www.cgm.pl
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 297 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

Wrocławianom nie trzeba specjalnie przedstawiać Leszka Cichońskiego i jego zespół. Polski gitarzysta bluesowy, kompozytor i aranżer. Wykładowca warsztatów muzycznych w Bolesławcu, Brodnicy i Zakrzewie. Organizator Thanks Jimi Festival i Gitarowego Rekordu Guinnessa we Wrocławiu. Autor kursów do nauki gry na gitarze "Blues – Rock Guitar Workshop" i "Gitarowe ABC".





Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


