Aktualnie gramy

  Na antenie: Vision Divine - Chapter IIi - The secret of life
Behemoth najlepszy

Behemoth rządzi - fragment zestawienia 'Terrorizera'
Behemoth rządzi - fragment zestawienia 'Terrorizera'
Czytelnicy opiniotwórczego, brytyjskiego magazynu "Terrorizer" podsumowali rok 2008. Behemoth górą!

Deathmetalowcy z Pomorza uznani zostali za "najlepszy zespół koncertowy". W kategorii "Najlepszy wokalista" pierwsze miejsce zajął Nergal, frontman i lider Behemoth (pokonując m.in. takich tuzów metalowej sceny jak James Hetfield z Metalliki, Bruce Dickinson z Iron Maiden, Phil Anselmo z Pantery czy Tomas Lindberg z At The Gates).

Miano "najlepszego perkusisty" otrzymał jego towarzysz Inferno, wyprzedzając m.in. takie perkusyjne ikony jak Dave Lombardo (Slayer), Gene Hoglan (Dark Angel, SYL), Tomas Haake (Meshuggah), Hellhammer (Mayhem) czy Flo Mounier (Cryptopsy)!

 
Paul Newman nie żyje

Paul Newman
Paul Newman
Amerykański aktor i reżyser Paul Newman zmarł w wieku 83 lat po walce z rakiem. O śmierci legendy kina poinformowała w sobotę rzeczniczka Newmana.

Marni Tomljanovic, rzeczniczka gwiazdora kina powiedziała, że Newman zmarł w piątek, 26 września na raka w swoim domu na farmie nieopodal Westport, w stanie Connecticut, w otoczeniu członków najbliższej rodziny i przyjaciół. W 2008 sierpniu brytyjski dziennik "Daily Mail" informował, że aktor, u którego wykryto raka płuc, ma przed sobą kilka tygodni życia. Podobno po chemioterapii opuścił klinikę na własne życzenie, mówiąc, że pragnie umrzeć w domu. Z powodu choroby musiał zrezygnować z reżyserowania filmu "Of Mice And Men", którego produkcja miała ruszyć jesienią.

 
GUNS N'ROSES: Glaca o koncercie na Legii Drukuj Email
17.06.2006.

 Zdj.:Axl Rose / CGM.PL 2006 / TRSWczoraj, tuż po koncercie G n'R o swoich wrażeniach opowiedział nam Glaca, lider Sweet Noise.

Jak wrażenia po dzisiejszym koncercie? Co ci się podobało, a co nie zrobiło na tobie wrażenia?

To był dla mnie bardzo dziwny koncert. Guns n’ Roses to bardzo ważny band w moim życiu muzycznym i nie tylko. Bardzo ważną płytą był dla mnie album „Appetite For Destruction”. Nie ukrywam, że występ Axla i jego zespołu to wielkie wydarzenie mimo, że nie było o nich słychać przez dobrych kilka lat. Osobiście spodziewałem się gwiazdorstwa i jakieś pozy a tego nie było. Była spontaniczność i naturalność i to mi się bardzo podobało. To był naturalnie zagrany rock’n’roll. Bardzo dobry zespół, którzy cieszy się tym, że gra razem. To czego można było uniknąć to częste przerwy między kawałkami i dużo solówek, takich chyba na podtrzymanie etosu grupy. Trochę niepotrzebnie. Ale ogólnie mam bardzo pozytywne wrażenia po tym koncercie.

Nie masz wrażenia, że w zespołe brakuje jednak trochę Slasha? Wielu muzyków, którzy obecni byli na koncercie zwracało na to uwagę...

Oczywiście jeżeli rozmawiałeś z gitarzystami, typowymi muzykami, to oni na pewno zauważyli, że obecni gitarzyści nie są w stanie zagrać numerów tak jak grał je Slash. Ale to sa już niuanse. Wiadomo, że duet Rose – Slash był tym czym jest na przykład team Jagger – Richards. Ale nie ma co narzekać. Ci, którzy teraz grają z Axlem wkładają w swoją pracę całe serce i robią to naprawdę dobrze.

Źródło: www.cgm.pl

Komentarze (0)

Zapisz sie do RRS feed tego komentarza

Napisz Komentarz

mniejsze | większe okno
security image
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa

busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »