| Jurek Owsiak i Maciej Maleńczuk sprzed lat |
|
|
| 28.08.2006. | |
![]() Jerzy Owsiak "Pol'And'Rock" to 25-minutowy przekrój historii polskiej muzyki rockowej opowiadanej przez Jurka Owsiaka. Tym razem w programie pojawiły się obszerne fragmenty z Przystanków Woodstock z 1999 i 2001 roku. Możecie zobaczyć występy wspomnianych na początku Pidżamy Porno i Houk, a także nieco mniej znane formacje Plebania ("Folk indiański z duchem polskim, przywiązują wagę do każdego szczegółu, muza istotnie porywająca" - zachwala Owsiak), Jak Wolność To Wolność i Lotyń.
![]() Maciej Maleńczuk w Jarocinie w 2000 roku - To artysta bardzo znany dzisiaj, wtedy bardzo awangardowy, ale także znany publiczności jarocińskiej - mówi Owsiak. Poza tym można zobaczyć jedną z legend Jarocina, punkową formację Ga Ga ("niezwykle mocna, twarda, autentyczna muzyka"). Na zakończenie programu Jurek Owsiak prezentuje muzykę z zupełnie innej bajki, czyli Amampondo z Afryki Południowej, grającą uwspółcześnioną muzykę zuluską, ale z zachowaniem tradycji, oraz grupę korsykańskich górali I Muvrini. Te występy zostały zarejestrowane podczas koncertów bożonarodzeniowego i wielkanocnego. Źródło: Interia.pl
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 332 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|








Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


