| Koncert Davida Gilmoura w Stoczni Gdańskiej |
|
|
| 27.08.2006. | |
|
David Gilmour, członek legendarnego zespołu Pink Floyd, wystąpił w Gdańsku. Koncert uświetnił obchody 26. rocznicy Sierpnia'80. ![]() fot. Damian Kramski Bohater dzisiejszego koncertu wczoraj przyleciał do Gdańska prosto z dziesięciodniowego pobytu w Hiszpanii. W przeciwieństwie do Jeana Michela Jarre'a, który w ubiegłym roku występował w stoczni, Gilmour nie lubi publicznych spotkań z fanami. Spotkał się jedynie z Lechem Wałęsą i prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem oraz z mediami. - Jestem podniecony tym, że mogę wziąć udział w uroczystościach jubileuszowych podpisania Porozumień Sierpniowych - przyznał muzyk. Na zamkniętym spotkaniu z prezydentami Gilmour otrzymał wykonaną z bursztynu rzeźbę przedstawiającą gryf gitary. Rozmawiał z Wałęsą o rodzinie i dzieciach (Gilmour ma ich siedmioro). - Było widać, że dla niego spotkanie z Lechem Wałęsą jest dużym przeżyciem, dokładnie wiedział o roli Wałęsy i Stoczni Gdańskiej w historii najnowszej, o tym, że Gdańsk jest stolicą wolności i demokracji - relacjonował Adamowicz. - Odnosił się do prezydenta z pełną atencją i szacunkiem, a po spotkaniu autentycznie odetchnął z ulgą - dodał. Wczoraj po południu na terenie stoczni Gilmour razem ze swoim zespołem i orkiestrą Filharmonii Bałtyckiej wziął udział w próbie generalnej. Dyryguje nią znany polski kompozytor Zbigniew Preisner. W próbie udział wziął także gdański pianista Leszek Możdżer, który wystąpił także podczas koncertu. W sobotę rano Gilmour wraz z Adamowiczem złożyli kwiaty pod pomnikiem Poległych Stoczniowców. Gilmour wystąpił na gigantycznej scenie, wysokiej na sześć pięter, szerokiej na siedemdziesiąt metrów, która waży aż 150 ton. Nad sceną znajduje się sześć wielkich telebimów. Wywiad z Davidem Gilmourem przed gdańskim koncertem Jakie są Pańskie odczucia w związku z występem w Stoczni Gdańskiej? David Gilmour: To mój ostatni występ na trasie "On An Island". Wystąpię w historycznym miejscu, jestem bardzo podekscytowany tym, że mogę tutaj zagrać i że będzie to częścią obchodów rocznicowych. Ma to dla mnie wielkie znaczenie, że będę właśnie w takim miejscu, gdzie stoczniowcy i pan Lech Wałęsa rozpoczęli coś, co właściwie zmieniło świat. Jakie ma Pan wrażenia po spotkaniu z prezydentem Lechem Wałęsą? - To była dla mnie fascynująca chwila spotkać prawdziwą "ikonę" współczesnego świata. Wiemy doskonale, co prezydent Wałęsa zrobił dla Polski i świata. Zrobił według mnie niebywałe rzeczy i jestem pod wrażeniem, że mogłem spotkać pana prezydenta. Czy czekają nas niespodzianki, jacyś goście na koncercie? - Są oczekiwane (tajemniczy uśmiech). A czy Roger Waters (były lider Pink Floyd) wystąpi z Panem na scenie? - Wiem, że Roger był w piątek w Poznaniu, ale nie planuję się z nim spotykać. To bardzo utalentowany człowiek, z którym na pewnym etapie życia miałem bardzo owocną współpracę. Ale nie myślę o tym, aby to jeszcze kiedyś kontynuować. Źródło: Gazeta.pl
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 336 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|







Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


