| Myslovitz: Duży plus |
|
|
| 04.05.2006. | |
|
Okazuje się jednak, że nie wszyscy muzycy Myslovitz uważają europejską trasę koncertową za sukces. - Jeśli chodzi o naszą karierę na Zachodzie i trasy koncertowe, to Myslovitz - szczerze mówiąc - jest podzielony. Oczywiście my wyciągamy z tego średnią i jest to średnia oficjalna - przyznaje Przemek. - Ja osobiście wszystkie wyjazdy Myslovitz za granice uważam może nie za sukces, ale za bardzo duży plus. Mogliśmy się bardzo wiele nauczyć. - Z takich wyjazdów można wyciągnąć tyle, ile się chce. Jak oczywiście nie chce się tego robić, to nic ci to nie da - podkreśla gitarzysta zespołu. - Te koncerty dały nam bardzo dużo w Polsce, na naszym rynku. Cały czas się o zespole mówiło, cały czas zespół miał status na rynku. Jego cena nie spadała, a to też jest ważne, bo w końcu z tego żyjemy. Byliśmy na fali - dodaje Wojtek. Przypomnijmy, że nowy album Myslovitz "Happines Is Easy" trafi do sklepów 19 maja. Źródło: Interia.pl
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 243 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|






Myslovitz to jeden z niewielu polskich zespołów, które miały okazję zagrać trasy koncertowe na Zachodzie Europy. W rozmowie z INTERIA.PL gitarzyści Przemek Myszor i Wojtek Powaga wspominają tournee zagrane u boku Iggy'ego Popa i The Corrs.
Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


