Aktualnie gramy

  Na antenie: Strachy na Lachy - Jedna Taka Szansa na Sto
"Gunsi" naprawdę wracają!

Axl Rose - koniec przekładania premiery 'Chinese Democracy'
Axl Rose - koniec przekładania premiery 'Chinese Democracy'
Znamy ostateczną datę premiery albumu "Chinese Democracy" legendarnego zespołu Guns N'Roses - płyta ukaże się 23 listopada 2008 roku.

Przypomnijmy, że jest to bodaj najdłużej oczekiwany album na światowym rynku muzycznym - pierwsze nagrania miały miejsce w 1994 roku!

Axl Rose, lider grupy, nie byłby jednak sobą, gdyby znowu nie namieszał - 23 listopada to niedziela.

 
Paul Newman nie żyje

Paul Newman
Paul Newman
Amerykański aktor i reżyser Paul Newman zmarł w wieku 83 lat po walce z rakiem. O śmierci legendy kina poinformowała w sobotę rzeczniczka Newmana.

Marni Tomljanovic, rzeczniczka gwiazdora kina powiedziała, że Newman zmarł w piątek, 26 września na raka w swoim domu na farmie nieopodal Westport, w stanie Connecticut, w otoczeniu członków najbliższej rodziny i przyjaciół. W 2008 sierpniu brytyjski dziennik "Daily Mail" informował, że aktor, u którego wykryto raka płuc, ma przed sobą kilka tygodni życia. Podobno po chemioterapii opuścił klinikę na własne życzenie, mówiąc, że pragnie umrzeć w domu. Z powodu choroby musiał zrezygnować z reżyserowania filmu "Of Mice And Men", którego produkcja miała ruszyć jesienią.

 
Roskilde Festival 2008 - dzień czwarty Drukuj Email
07.07.2008.

Roskilde Festival 2008  dzień czwartyWczoraj zakończyła się kolejna edycja Roskilde Festival. Jakie było pożegnanie? Bardzo słabe. Przynajmniej w porównaniu z poprzednimi dniami. Zagrali m.in. Anti-Flag, Slayer, Bob Hund, Hot Chip oraz na koniec Jay-Z.

Na pierwszy ogień poszli tego dnia Amerykanie z Anti-Flag. Choć słowo „ogień” to w dużej mierze przesada. Publiczność pożądającą prawdziwego, ostrego punku rozgrzał jeden z technicznych, który przy strojeniu gitary odgrywał słynny riff do „Seven Nation Army” The White Stripes. Jak się później okazało - także i zespół skupia się głównie na kopiowaniu.

Anti-Flag wygląda jak tania, marna podróbka formacji Green Day, cztery lata temu przyjętej w Roskilde wręcz fenomenalnie. Ich image, ruch sceniczny i wokal lidera pokazują wyraźnie kto jest ich prawdziwym, niedoścignionym wzorem. „Nie jest ważne kim jesteś. Hetero czy gejem. Chłopakiem czy dziewczyną. Ważne, żeby dobrze się bawić i skopać tyłki starym prykom z Ameryki”. Dziękujemy Ci Justin Sane.

Anti-Flag - Turncoat


"States lies dressed up as evening news! We’re tired of lies we want the truth!"

Kolejnym na festiwalowej rozpisce był trashowy klasyk - Slayer. Gdzie dziś byliby m.in. Cannibal Corpse, Sepultura czy Bullet For My Valentine, gdyby właśnie nie formacja Toma Arayi? Publiczność świadoma z kim obcuje, zgotowała przyjęcie godne mistrzów. Na terenie przed Orange Stage zjawiło się grubo ponad 60 tysięcy przedstawicieli wszystkich pokoleń. Byli i siwiejący seniorzy, jak i Ci najmłodsi, słuchający na codzień z pewnością czegoś zupełnie innego.

Nigdy wcześniej nie widziałem na tym festiwalu takich tumanów kurzu, unoszących się spod podskakujących tłumów. W połączeniu z chytrym śmiechem Toma Arayi dawało to iście diabelskie wrażenie. Poprawny koncert, lecz niestety bez rewelacji.

Slayer - Eyes Of The Insane


"Got to make it stop. Can’t take it any more. They’re all dead"

W chwilę po zespole Slayer na tej samej scenie wystąpił zespół Bob Hund, w Skandynawii wręcz uwielbiani. Mówi się o nich, że są bardziej szwedcy niż Volvo, Abba czy Ikea. Wszystko oczywiście w żartach. Taki też jest zespół. Oprócz typowego, niebanalnego brzmienia ich charakter określa właśnie duże poczucie humoru i dystans do samych siebie. Dla przykładu - mikry lider zespołu, ubrany w obcisłe białe ubranie, z białymi okularami wchodzi co chwila na … białe plastikowe krzesło, by lepiej go widziano. Jest w Bob Hund coś z Kraftwerk, jest też coś z Pixies. Może jednak za dużo w tym otoczki a za mało oryginalnego przekazu.

Bob Hund - Skall du hänga med? Nä!!

Koncertu nie obejrzałem do końca, ponieważ na scenie obok zaczynał się występ Hot Chip. Już wcześniej pisałem o przeciętnie wyglądających artystach, grających nieprzeciętniej. Jednak to Hot Chip zasługują na tytuł „do bólu pospolicie wyglądających”. Poza klasyfikacją zdaje się być ich wokalista Alexis Taylor. Nieprzymierzając, wygląda jak jeden z szalonych informatyków z Doliny Krzemowej.

Gdyby oceniać formację Hot Chip po wyglądzie, nikt by na ich koncert się nie zjawił. A jednak ogromny namiot Arena zapełnił się całkowicie, co pozwoliło stworzyć atmosferę niczym nie skrępowanej zabawy. Świetnie wypadł „Ready For The Floor” odtańczony przez wszystkich zebranych festiwalowiczów. Podobnie było zresztą i później. No właśnie - podobnie. Wszystkie kompozycje Hot Chip są tym samym elektronicznym sosem i brakuje tu nowych smaków.

Hot Chip - Ready For The Floor


"Stand carving up the wall. Why don’t you open up at all?"

Na koncert zamykający tegoroczną edycję Roskilde Festival wybrano Jay-Z. Nie był to jednak porywający koncert. Zaczęło się od półgodzinnego spóźnienia (to razi przy punktualnym starcie sporej większości występów). Jay-Z swoją bluzą z kapturem i wytartych jeansach przy wystylizowanej sekcji dętej oraz rytmicznej wyglądał dość niepoważnie. W jego oczach widać było znużenie.

Na dwie godziny przed jego koncertem w Roskilde zaczęło padać i padało do północy. „Dzięki, że tu przyszliście. Zwłaszcza, że pada” - rzeknął Jay-Z. Chyba nie słyszał o poprzedniej edycji festiwalu, gdy lało tu non stop przez prawie trzy dni, a ludzie i tak przychodzili na koncerty, bo po to się tu w końcu przyjeżdża. Jako nawiązanie do kapryśnej pogody usłyszeliśmy fragmenty „Umbrella” Rihanny oraz „Purple Rain” Prince’a.

Nie było to zakończenie w pełni tego słowa znaczeniu. W tym roku brakowało mi prawdziwej wisienki na torcie, którą nie można nazwać snującego się po scenie Jay-Z. Wisienką mogłoby być Radiohead lub Grinderman. Stało się inaczej i nie ma co nad tym rozpamiętywać. Kolejna edycja Roskilde Festival należy uznać za zakończoną i tyle.

Jay Z - Hard Knock Life


"It’s the hard knock life for us. Instead of treated we get tricked"

Michał Braum

Źródło: Muzyczna.pl

Komentarze (0)

Zapisz sie do RRS feed tego komentarza

Napisz Komentarz

mniejsze | większe okno
security image
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa

busy
Zmieniony ( 07.07.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »