| Rozpoczął się drugi dzień Off Festivalu! |
|
|
| 09.08.2008. | |
![]() Caribou na Offie Po bardzo udanych, piątkowych występach m.in. Caribou, Of Montreal, rodziny Waglewskich, Hey, Homo Twist, Clinic i Mogwai, w sobotę na fanów alternatywnej muzyki czekają nie mniejsze atrakcje. Publiczność bawiąca się na terenie Słupna Park w Mysłowicach będzie miała okazję zobaczyć na żywo koncerty British Sea Power, Izraela '83, Jamesa Chance'a i Les Contortions oraz Lao Che. Na Offie zaśpiewa też Czesław, zagra Max Tundra i pewnie czymś zaskoczą L.U.C. i Rahim. Będzie z czego wybierać - występy odbywają się na pięciu scenach i można na nich usłyszeć najróżniejsze gatunki muzyczne - od rocka, przez hip-hop, elektronikę, aż po jazz. Zdaniem Leszka Możdżera, który na Offie zagrał w piątek fakt, że taki festiwal ma swoje miejsce w Polsce, bardzo cieszy: "Bardzo dobrze, że jest taki festiwal, ponieważ mamy w kraju nadpodaż dźwięków oczywistych i tak zwanych popularnych, a tu można znaleźć oryginalną muzykę" - powiedział. Off Festival przyciąga uwagę jednak nie tylko muzyką. Już w czwartek, 7 sierpnia, zainaugurowano międzynarodową wystawę pt. "Something Must Break". Do Mysłowic zawitał jeden z najwybitniejszych polskich malarzy współczesnych, Wilhelm Sasnal, który specjalnie z okazji Offu przygotował mural - malowidło, zdobiące ścianę kamienicy w centrum miasta. Przedstawia ono słowo "My", ułożone z gałązek z listkami. Jak podkreśla autor, można je odczytywać zarówno jako nawiązanie do nazwy miasta, jak i bardziej uniwersalnie, jako opis wspólnoty ludzi. Tytuł wystawy - sentencja "Something Must Break" - "coś musi się rozpaść" pochodzi z utworu Joy Division. Organizatorzy wystawy mają nadzieję, że uda im się "zaanektować" uczestników Off Festivalu, który jest przede wszystkim wydarzeniem muzycznym. Scenariusz wystawy, wpisanej w ten muzyczny kontekst, jest oparty jest na śledzeniu związków między sztuką współczesną a muzyką i dźwiękiem oraz politycznych, emocjonalnych i kulturotwórczych konsekwencji tego typu zależności. Zagadnienia poruszane przez zaproszonych artystów to m.in. manipulacyjna rola ścieżki dźwiękowej (Erla S. Haraldsdottir, Ania Molska, Johanna Billing czy Wilhelm Sasnal), estetyka subkultur (Jerzy Lewczyński, Anne-Julie Raccoursier, Paweł Książek) czy też paranaukowe zastosowania rejestracji dźwięku (Leif Elggren, Paweł Kulczyński & Hubert Czerepok, Erik Bünger). Wystawę można oglądać w czasie festiwalu, który potrwa do niedzieli. Oto muzyczny program festiwalu: Sobota, 9 sierpnia SCENA GŁÓWNA SCENA LEŚNA SCENA OFFENSYWY SCENA STRUKTURA EXPERIMENTAL SCENA MYSPACE Niedziela, 10 sierpnia KOŚCIÓŁ EWANGELICKI Bilet jednodniowy na sobotę można kupić w cenie 45 zł. Źródło: Onet.pl
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 97 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

Wrocławianom nie trzeba specjalnie przedstawiać Leszka Cichońskiego i jego zespół. Polski gitarzysta bluesowy, kompozytor i aranżer. Wykładowca warsztatów muzycznych w Bolesławcu, Brodnicy i Zakrzewie. Organizator Thanks Jimi Festival i Gitarowego Rekordu Guinnessa we Wrocławiu. Autor kursów do nauki gry na gitarze "Blues – Rock Guitar Workshop" i "Gitarowe ABC".





Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


