|
Jack Osbourne, syn wiecznie żywej legendy heavy metalu Ozzy'ego, realizuje dokument o swoim tatusiu. Film ma sprostowac fałszywy, zdaniem Jacka, wizerunek rockmana, upowszechniony przez słynne reality-show "Rodzina Osbourne'ów". Program, emitowany w latach 2002-2005, bił rekordy oglądalności a jego bohaterowie zarobili na nim 46 milionów dolarów.
Dokument pod roboczym tytułem "John" (to prawdziwe imię Ozzy'ego) ma być gotowy na przyszłoroczny Ozzfest. Uczestnikom festiwalu zostaną jednak zaprezentowane tylko co smaczniejsze fragmenty. Film będzie też swoistym prezentem urodzinowym syna dla ojca. Osbourne-senior kończy bowiem w grudniu 60 lat.
Reality-show rozsławił Ozzy'ego na całym świecie, ale u jego wiernych fanów wzbudził mieszane uczucia. Zarzucali mu, że się sprzedał i zrobił z siebie pośmiewisko. Widok rockmana w rodzinnych pieleszach złagodził natomiast opinię ludzi, którzy wcześniej uważali go za satanistę, wariata lub, w najlepszym wypadku, niepoprawnego pozera.
"Mój ojciec nie jest idiotą - jest kimś w rodzaju geniusza. Ma swoje wady i staramy się pokazać go jak najuczciwiej. Wydaje mi się, że reality show pokazało mojego ojca jako starego, śmiesznego i chaotycznego faceta. Mój ojciec może taki być, ale to tak naprawdę nie on. Uważam, że to prawie zdyskredytowało go jako artystę" - przekonuje Jack Osbourne, który sam był jednym z bohaterów kontrowersyjnego programu.
W dokumencie znajdą się wywiady z wszystkimi członkami Black Sabbath, z którym Ozzy zaczynał podbój rynku muzycznego. Koledzy wyrzucili uzależnionego od alkoholu i narkotyków wokalistę w 1979 roku. Do pojednania, udokumentowanego nową płytą, doszło dopiero po 19 latach. W tak zwanym międzyczasie Osobourne otrząsnął sie z depresji, odniósł komercyjny sukces z własnym zespołem i stał się ikoną rosnącego w siłę heavy-metalu.
Koncerty Ozzy'ego miewały nieoczekiwany przebieg. Zdarzyło się, że na scenie odgryzł głowę żywemu nietoperzowi. Zachwyconą publiczność wokalista obrzucał (dosłownie) mięsem. Jack, podobnie jak ojciec nawrócony narkoman, jest amatorem tatuaży i ekstremalnych sportów. Dwa lata temu opublikował autobiografię.
Dziennik.pl
Komentarze
|