| Vader: Blitzkrieg po raz czwarty |
|
|
| 27.08.2006. | |
![]() Vader "Blitzkrieg 4" to już tradycyjna nazwa tournée polskich metalowców - wrześniowy koncert to pierwszy występ w czwartym takim cyklu. Mordercze trasy koncertowe nie przerażają muzyków. "Zawsze o tym marzyłem. Czasem jest to męczące, ale co zrobić, taki jest los muzyka-metalowca" - mówił w jednym z wywiadów Peter, lider zespołu. Muzyka, którą uprawia Vader, wymaga grania dużej ilości koncertów - ekstremalny metal nie jest promowany w radiu i telewizji, a nakłady płyt trudno porównywać z nakładami artystów popowych. Popularność wykuwa się w walce na scenie, w bezpośrednim kontakcie z publicznością. I Vaderowi się to udało. Lata ciężkiej pracy zaowocowały tym, że jest to w tej chwili najbardziej znany polski zespół rockowy na świecie. ![]() Vader Ich płyty można kupić bez problemów w sklepach w Londynie, Nowym Jorku, Tokio, Toronto. Vader dowodzony przez gitarzystę (i autora większości muzyki i tekstów) Petera na początku lat 90. za granicą wydał swoje demo "Morbid Reich", które okazało się najlepiej sprzedającym się demo w historii death metalu. Sam zespół zaczynał grać w Olsztynie, a pierwsze nagrania rozchodziły się na kopiowanych domowym sposobem kasetach. I o ile na początku zagraniczne zainteresowanie mogło być spowodowane pewnego rodzaju egzotyką, ponieważ był to zespół zza dawnej żelaznej kurtyny, to szybko zaczęła się liczyć muzyka. W death metalu konkurencja jest bardzo silna, ale mimo to Peter i koledzy znaleźli miejsce dla swojej wizji muzyki i nie są kolejną kopią Slayera czy Cannibal Corpse. No i jeszcze determinacja. - Vader jest najważniejszy. Mamy pewne zobowiązania i musimy ich dotrzymywać - mówi Peter. Na początku września ukaże się kolejna płyta zespołu, zatytułowana "Impression in Blood". Przedsmak tego, co usłyszymy na krążku, daje wydany kilka miesięcy temu minialbum "The Art of War" - pełen szybkiej, agresywnej muzyki, ale z ciekawymi gitarowymi solówkami; mimo tego bezkompromisowej i brutalnej. Teksty Petera opowiadają o wojnie, ale nie w dosłownym znaczeniu tego słowa, a raczej o braku porozumienia pomiędzy ludźmi, brutalności świata. Koncerty Vadera są znakomite przede wszystkim dzięki muzyce, bo nie ma tu wielu efektów scenicznych, oprawa koncentruje się na grze świateł. Ale tego rodzaju muzyka na żywo pozostawia po sobie niezapomniane wrażenia. Tomasz Kunert Źródło: Interia.pl
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 329 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

Wrocławianom nie trzeba specjalnie przedstawiać Leszka Cichońskiego i jego zespół. Polski gitarzysta bluesowy, kompozytor i aranżer. Wykładowca warsztatów muzycznych w Bolesławcu, Brodnicy i Zakrzewie. Organizator Thanks Jimi Festival i Gitarowego Rekordu Guinnessa we Wrocławiu. Autor kursów do nauki gry na gitarze "Blues – Rock Guitar Workshop" i "Gitarowe ABC".






Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


