Aktualnie gramy

  Na antenie: 10 - Midnight Show
  • Muzyczne plotki

  • Recenzje płyt

  • Kultura

Kto przed Monster Magnet?

Nebula
Nebula
Koncert jednego z najciekawszych, współczesnych zespołów grających cięższą odmianę rocka, poprzedzą dwa równie ciekawe supporty.

W dniu 15 listopada w warszawskiej Stodole obok gwiazdy wieczoru wystąpią zespoły: amerykański Nebula i brytyjski The Pilgrim Fathers.

Nebula to formacja założona gitarzystę Eddiego Glasse'a i perkusistę Rubena Romano w 1997 roku. Od początku ich twórczość to wypadkowa hard rocka spod znaku Black Sabbath oraz space rocka w klimatach Hawkwind.

 
'Tajemnica Westerplatte' nie będzie filmem antypolskim

Bogusław LindaPaweł Chochlew, reżyser przygotowywanego do realizacji filmu wojennego "Tajemnica Westerplatte", a także autor jego scenariusza, zapewnił w rozmowie z PAP, że "będzie to film patriotyczny, w żadnym razie nie antypolski".

Zdjęcia do filmu, poświęconego obronie Westerplatte - z Bogusławem Lindą, Robertem Żołędziewskim, Pawłem Małaszyńskim i Janem Wieczorkowskim w obsadzie - rozpoczną się najprawdopodobniej w drugiej połowie września.

Autorem muzyki będzie Jan A.P. Kaczmarek, autorem zdjęć - Arkadiusz Tomiak, scenografię przygotuje Allan Starski, opiekę artystyczną nad filmem powierzono Januszowi Morgensternowi. Dla Pawła Chochlewa film ten będzie fabularnym debiutem. W rozmowie z PAP Chochlew skomentował artykuł poświęcony jego filmowi, opublikowany na łamach wtorkowej "Gazety Wyborczej". Tytuł artykułu, którego autorem jest Bartosz Gondek, brzmi: "Eksperci o »Tajemnicy Westerplatte«: To film antypolski".

 
Wielki hałas na Open'erze! PDF Drukuj Email
06.07.2008.

Tegoroczni fani Open'era okazali się bardzo kreatywniWczoraj pisałem, że Open'er zdominowały uznane muzyczne gwiazdy. Co mogę dodać po drugim dniu, w którym festiwalowe szaleństwo kontynuowali: królowa soulu Erykah Badu, rockowa formacja Interpol, raper Jay-Z, Gentleman oraz legendarni już Sex Pistols? Open'er nie zwalnia tempa!

Choć pierwsze sobotnie koncerty na mniejszych scenach zagrały polskie młode kapele, to zarówno na występach Radio Bagdad, Sekend Hend czy Rotofobia dominowała raczej leniwa, piknikowa atmosfera. Koncert krakowskiej formacji New York Crasnals nieznacznie tylko ożywił publiczność, podobnie było z występem, grającej muzykę taneczną, formacji Loco Star.

W tej sytuacji, a także w wyniku zamiany terminów koncertów Erykah Badu z Cool Kids Of Death (początkowo Erykah przewidziana była jako pierwsza, a CKOD jako ostatni) Kuba Wandachowicz i spółka otrzymali możliwość, jako pierwsi tego wieczoru, porwać publiczność do zabawy. Udało się to jednak połowicznie. Trochę z powodu zmęczenia uczestników festiwalu dniem poprzednim, trochę z powodów dwóch innych świetnych koncertów.

Formacji California Stories Uncovered wystarczyły trzy gitary, bas i perkusja by zebrać najliczniejszą tego dnia publiczność na Scenie Młodych Talentów. A reszta publiczności bawiła się na koncercie Marysi Peszek.

Interpol nie musiał nikogo pod scenę zapraszać. Już na długo przed godziną rozpoczęcia koncertu zebrana publiczność skandowała nazwę zespołu, domagając się ich wyjścia na scenę.

Zespół nie kazał na siebie długo czekać i po krótkim "dzień dobry" - wypowiedzianym w języku polskim, rozpoczął seta koncertowego. Pierwsze kilka piosenek to głownie utwory z dwóch pierwszych płyt "Turn on the Bright Lights" i "Antics". Publiczność była zachwycona śpiewając z zespołem prawie każdy kawałek, a w przerwach skandując jego nazwę. W drugiej części koncertu Interpol skupił się na utworach z ostatniej płyty, przeplatając je z największymi hitami z "Antics".

Dialog zespołu z publicznością odbywał się właściwie tylko przez przenoszone ze sceny za pomocą muzyki emocje. Choć gdy gitarzyście Danielowi Kesslerowi, jedynemu z szalejących na scenie muzyków, przydarzył się problem z gitarą, wokalista Paul Banks wykorzystał chwilę przerwy i pozdrowił publiczność zarzekając się, że zawsze chcieli zagrać w Polsce. Słowa te wywołały aplauz, który trwał już do końca koncertu, kiedy to Interpol, ku zdziwieniu wszystkich, pożegnał się z nią okrzykiem: "God bless Jay-Z".

Pozwoliłem sobie opuścić bis Interpolu i udałem się w stronę sceny namiotowej, gdzie odbywał się koncert Cocorosie. Niestety, namiot był przepełniony, a spóźnieni siostry Casady mogli obejrzeć jedynie przez wyrwę w ściance.

Erykah Badu w Gdyni
Erykah Badu w Gdyni
Podobnie sprawa wyglądała na odbywającym się równocześnie koncercie Gentelmana. Liczba ludzi pod sceną przekroczyła masę krytyczną, w dodatku wszyscy skakali w rytm muzyki reggae zgodnie z życzeniem Gentelmana, który co chwilę nawoływał ze sceny "Everybody jump"

Gentelman, podobnie jak członkowie Interpol, bardzo chwalił polską publiczność. Po tym, jak oba składy zostały przyjęte w Gdyni, trudno im się dziwić.

Ze względu na wyżej wymienione koncerty spóźniłem się na występ rapera Jay-Z. Imprezę, którą zobaczyłem spokojnie można jednak uznać za największy dotychczasowy koncert Open'era. Olbrzymia ilość publiczności, fantastycznie przygotowana scena i bawiący się raper. O klimacie panującym na koncercie najlepiej świadczy fakt, że po wspólnym wykonaniu z publicznością utworu Rihanny "Umberella" Jay-Z, w dowód uznania dla uczestników koncertu, zaanonsował: "Make some noise for yourself"!

O Sex Pistols napiszę tylko, że wbrew obawom, bez problemu wypełnili namiot koncertowy, a samym koncertem udowodnili, że potrafią jeszcze powalczyć na scenie.

Finałowy występ dała Erykah Badu. Erica Abi Wright, jak właściwie nazywa się Erykah, świetnym soulowo-hiphopowym koncertem rozgrzała zmęczoną już gdyńską publiczność. Najlepiej wypadały utwory z jej ostatniej płyty. Występ skończył się o świcie, co wokalistka przekornie na pożegnanie skwitowała radosnym "Dzień dobry".

Co czeka nas ostatniego dnia festiwalu? Oczywiście występy kolejnych gwiazd. A wśród nich Massive Attack i The Chemical Brothers.

Aleksander Mika, Gdynia

Źródło: Interia.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »