| Gargantua - 'Kotegarda' |
|
|
| 03.07.2008. | |
|
W porównaniu z debiutanckim albumem mamy tu do czynienia z mniej lub bardziej subtelnymi różnicami, wynikającymi z rozwoju zespołu. W składzie pojawiły się skrzypce - to nowość pierwsza. "Obsługująca" je Tylda Ciołkosz (znana z paru innych krakowskich formacji) udziela się także śpiewając. Recenzując debiut Gargantui narzekałem na niespecjalnie do mnie trafiające partie wokalne. Na nowej płycie nie dość, że jest lepiej, to w dodatku... wokali jest znacznie mniej. Na dobrą sprawę ludzki głos usłyszymy tylko w otwierającym album utworze. Pozostałe są instrumentalne, ale słuchacz absolutnie nie może stwierdzić, że czegoś tu brakuje. Wręcz przeciwnie - muzyka krakowskiej formacji jest bardzo bogata i gęsta, jeśli o fakturę chodzi. Czasem dzieje się w niej tak dużo, że trudno nadążyć za połamanymi rytmami, formalnymi eksperymentami i fragmentami nadspodziewanie melodyjnymi. Jest bardzo dobrze - Gargantua pokazuje, że nawiązując do tradycji lat siedemdziesiątych można zaproponować coś niezwykle ożywczego i świeżego. Niezależnie od tego, czy to jeszcze rock, czy już dżes, a może nawet pularda. Autor: Adam "kalisz" Kaliszewski
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 296 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
|
| Zmieniony ( 03.07.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

Wrocławianom nie trzeba specjalnie przedstawiać Leszka Cichońskiego i jego zespół. Polski gitarzysta bluesowy, kompozytor i aranżer. Wykładowca warsztatów muzycznych w Bolesławcu, Brodnicy i Zakrzewie. Organizator Thanks Jimi Festival i Gitarowego Rekordu Guinnessa we Wrocławiu. Autor kursów do nauki gry na gitarze "Blues – Rock Guitar Workshop" i "Gitarowe ABC".





Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


