Menu serwisu
Strona główna
Włącz radio
> Kanał Rock
> Kanał Mystica
> Kanał CafeClub
Działy Tematyczne:
Galeria zdjęć
Archiwum Newsów
Szukaj
Forum
Sznurki
- Kultura
Informacja prawna
Załoga Radia
Konsola Pozdrowień
Chat
Przystanek Woodstock
Hunter Fest
- Oferujemy
- Patronujemy koncertom
- Recenzje płyt
- Muzyczne Plotki
- Zespoły Tygodnia
- Muzyczna szuflada
- Kontakt
Polecamy

 

Candlemor

 

Go Rock!
Promowane zespoły
Openspace, George Dorn Screams, Dark Hamster, DeLate, Root, NOL, ASPIRINE, DeLaCore, Thy Disease, Believe, NOFF, Sellisternium, Radio Bagdad, Orbita Wiru
LSD Project - 'Out Of The Box' PDF Drukuj Email
Wpisał: Goldmoon   
23.04.2008.

Była kiedyś taka płyta - "Out Of Myself" - debiut stołecznego Riverside. Jednym z jej współautorów i wykonawców był Jacek Melnicki, który wkrótce rozstał się z grupą. Nie zrezygnował jednak z muzycznej działalności, co więcej, już wówczas miał przygotowany materiał na płytę, którą zamierzał początkowo nagrywać z kolegami z zespołu. Życie potoczyło się jednak inaczej i Jacek musiał szukać nowych muzyków. Do składu dołączyli: wokalista Dawid Karpiuk (Ginger) i basista Tomasz Lewandowski (Blow Job)... i właściwie wystarczy biografii, bo nie ona jest tu najważniejsza. Bardziej liczy się muzyka, która wreszcie, po kilku latach rozmaitych perturbacji, trafia do naszych odtwarzaczy.

Już pierwszy odsłuch "Out Of The Box" spowodował, że w jakiś sposób nawet ucieszyłem się z tego, że Jacek rozstał się z Riverside po nagraniu pierwszej płyty. Muzyka LSD Project jest bowiem na tyle odmienna od progresywno - rockowych kanonów, że trudno byłoby ją wpasować w nurt, w którym realizuje się zespół. Oczywiście sporo elementów art rocka można tu zauważyć, trudno było spodziewać się, że współautor "Out Of Myself" pójdzie w zupełnie innym kierunku. Ale w tym wypadku jest to tylko punkt wyjściowy do poszukiwań w rejonach bardziej elektronicznych, nowoczesnych. Słychać tu np. echa Archive (utwór tytułowy), jest coś z Depeche Mode, czy nawet jakieś ślady ulverowych poszukiwać Trickstera G. Trochę trip-hopu, inteligentnego popu, ambientu... Doprawdy trudno jednoznacznie określić kierunek, w jakim podąża ten projekt, ale każda z tych ścieżek wydaje się równie interesująca.

Jacek jest klawiszowcem, dysponującym własnym studiem nagraniowym, stąd na płycie LSD Project dominują elektroniczne brzmienia - zarówno "kosmiczne" syntezatory, jak i niepokojące dźwiękowe plamy, elementy kojarzące się nawet z muzyką dark wave. Do tego dochodzi połączenie elektronicznej rytmiki z żywą sekcją (oprócz Tomka Lewandowskiego gra tu także muzyk sesyjny - Piotr Pniak, znany z zespołów Proletaryat i Virgin). Efekt jest tak wielopłaszczyznowy i bogaty, że płyta wymaga naprawdę wielu odsłuchów (najlepiej na słuchawkach), zanim przestanie zaskakiwać kolejnymi smaczkami i ornamentami. Mnie zaskakuje nadal.

Na koniec jeszcze słowo o wokalach - Dawid Karpiuk nie jest na szczęście typowym progresywno rockowym śpiewakiem. W jego partiach znalazło się miejsce na mnóstwo emocji, od spokoju po gniew i rozpacz. Chwilami także wskaźnik patosu delikatnie zbliża się do czerwonej lampki, ale jest to patos zamierzony i kontrolowany - kolejny środek wyrazu w bogatej palecie. Element składowy taki, jak bogata ornamentyka muzyki czy... zamykający płytę utwór "Not OK", znany już dobrze fanom Riverside, ewidentny przytyk pod adresem byłych kolegów z zespołu.

"Out Of The Box" to płyta poszukująca, oryginalna i świeża. Cały czas zastanawiam się, czy nie za mało "koncepcyjna" - jest to jednak raczej zbiór utworów niż monolit - ale może na siłę szukam skazy na tym bardzo dobrym albumie.

Autor: Adam "kalisz" Kaliszewski
Źródło: rockmetal.pl

Zmieniony ( 23.04.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »