| Satyricon "Now, Diabolical" |
|
|
| 03.05.2006. | |
|
Satyricon - Now, Diabolical 02. K.I.N.G. 03. The Pentagram Burns 04. A New Enemy 05. The Rite Of Our Cross 06. That Darkness Shall Be Eternal 07. Delirium 08. To The Mountains Poprzedni album Satyricon, "Volcano", pokazał, że formacja ta niekoniecznie chce zamykać się w blackowym getcie. Wręcz przeciwnie - poszukiwania, które podjął wówczas zespół, dla wielu ortodoksyjnych fanów najczarniejszych brzmień okazały się niezbyt strawne. Niżej podpisanego jednak urzekły. Podobnie jak nowy album, "Now, Diabolical", będący po części kontynuacją eksperymentów z poprzedniej płyty, ale także stanowiący powrót do bardziej surowych brzmień. Nie ma tu śladu produkcyjnego cackania się i szlifowania, Satyricon brzmi tak surowo, jak to tylko możliwe. Co ciekawe, nad realizacją płyty czuwał nie byle kto, bo Mike Fraser, znany choćby z dopracowywania brzmienia takich gwiazd jak Metallica, czy AC/DC. Efekt jego współpracy z Satyricon jest o tyle znakomity, że płyta, choć do kości surowa, brzmi jednak selektywnie. Otwierający album utwór tytułowy to świetny potencjalny singiel, przez swoją przebojowość (jeśli można o niej mówić w tym gatunku) kojarzący się nieco z "Fuel For Hatred", do tej pory bodaj największym "przebojem" późniejszego Satyricon. Dalej jest podobnie - chropawe brzmienie i nieco toporne riffy spod znaku black thrash metalu odgrywają niebagatelną rolę w kreowaniu iście diabelskiej atmosfery. Niepotrzebna jest oszałamiająca technika, niepotrzebne blasty i rozpędzone riffy. Satyricon pokazuje, że równie duże "stężenie szatana" można osiągnąć przy pomocy średnich, niemal marszowych, temp (choć np. w "A New Enemy" czy "That Darkness Shall Be Eternal" robi się nieco szybciej) i mollowych harmonii. "The Rite Of Our Cross" przeplata szybkie partie z iście doomowym ciężarem. Powala "Delerium" z rozedrganymi gitarami, średnim tempem, kapitalnymi riffami i świetnie "rozplanowanymi" wokalami. Trudno mi wyrokować, jak fani Satyricon odbiorą "Now, Diabolical". Dla jednych będzie to powrót do prawdziwie blackowej surowości brzmienia i aranżacji, inni mogą zastanawiać się, jaką drogą Satyr chce podążać w przyszłości. Nie zmienia to faktu, że w mojej subiektywnej ocenie "Now, Diabolical" to rzecz co najmniej godna uwagi i wręcz piękna przez zamierzoną brzydotę. Jest w tej płycie jakiś magnetyzm, który wciąga słuchacza i nie pozwala się od niej oderwać przez długi czas. Autor: Adam "kalisz" Kaliszewski
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 632 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

Wrocławianom nie trzeba specjalnie przedstawiać Leszka Cichońskiego i jego zespół. Polski gitarzysta bluesowy, kompozytor i aranżer. Wykładowca warsztatów muzycznych w Bolesławcu, Brodnicy i Zakrzewie. Organizator Thanks Jimi Festival i Gitarowego Rekordu Guinnessa we Wrocławiu. Autor kursów do nauki gry na gitarze "Blues – Rock Guitar Workshop" i "Gitarowe ABC".




Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


