| V/A - Wyspiański Wyzwala |
|
|
| 10.07.2008. | |
|
Płyta "Wyspiański wyzwala" jest kolejnym ogniwem większego projektu, na który złożyły się koncerty, spektakle i akcje w przestrzeni miejskiej, zapoczątkowane przez krakowską Łaźnię Nową. Kulminacją całości był koncert "Wyspiański Underground", ogłoszony później przez TVP Kultura Wydarzeniem Roku 2007. Choć pierwszy rzut oka na listę płac albumu może wzbudzić wątpliwości co do spójności płyty – zwłaszcza stylistycznej – już po pierwszym odsłuchu okazuje się, iż teksty Wyspiańskiego, a raczej ich klimat, są spoiwem na tyle silnym, by nie poczuć się jak podczas słuchania "Hop Bęcu" czy innego "Summer Top 20". Wyspiańskiego teksty prowokujące i ostre doskonale wzbogacają muzykę równie bezkompromisowych polskich muzyków z tzw. szczebla "underground" – choć nie tylko, bo mamy tu też kawałek Stanisława Soyki czy Noviki, która przecież już dawno opuściła underground. Wiąże się z tym zresztą dość ciekawa historia, bowiem mimo, iż byłam świadoma umiejscowienia utworu Whitehouse (Magiera & LA) feat. Novika na ścieżce trzeciej, podczas jego osłuchiwania musiałam jeszcze raz spojrzeć na pudełko, by upewnić się czy na pewno się nie mylę. Wokal Kasi brzmi w tym kawałku bardzo dojrzale i wyraźnie głębiej, wręcz nie do poznania. Czy to kwestia tekstu, czy produkcji, czy kolejnego kroku w wokalnym rozwoju Noviki nie wiem, ale jest bardzo dobrze. Mam nadzieję, że na drugiej solowej płycie Novika pójdzie tą samą ścieżką. Dzięki temu utwór "Pociecho moja Ty, książeczko" stał się w moim prywatnym plebiscycie poważną konkurencją w dziedzinie najlepszego kawałka na "Wyspiański Wyzwala" dla "W czyichże rękach byłem manekinem" w wykonaniu Digit All Love. To kolejny przejaw skłonności do ludowego zacięcia w muzyce Wrocławian i podobnie jak "Matulu moja" z ich debiutanckiego krążka, także i ten utwór klasyfikowałby się w jakąś hybrydę gatunków - "folk trip-hop"? Jak zwał tak zwał – jest mrocznie, hipnotycznie, a jednocześnie melodyjnie, z wyczuciem i smakiem. Perełka. Z naszego poletka również i kompania Kanału Audytywnego trzyma formę. Wysłuchanie ich z tekstem innym niż pokręcona psychodelia literacka L.U.C.’a jest dość ciekawym przeżyciem, a że aranżacja instrumentalna to jak zwykle mistrzostwo – tego już chyba nie trzeba dodawać. Mogłabym tak długo wymieniać utwór za utworem, bo w każdym doszukuję się czegoś interesującego, oryginalnego i specyficznego. Wszyscy biorący udział w albumie twórcy utrzymali się na fali własnej stylistyki i to jest chyba największą wartością całego krążka. Mocna dawka polskiej alternatywnej i ambitnej muzyki, która pocieszyła mnie w fazie rozpaczy po usłyszeniu kolejnego radiowego hitu poskładanego z klocków do… robienia radiowych hitów. Na lato. A my na lato włączmy "Wyspiańskiego..." – na pohybel kiczowi. Autor: Kaśka Paluch
Set as favorite
Bookmark
Email This
Odsłon: 224 Komentarze (0)Napisz Komentarz |
|
| Zmieniony ( 10.07.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|







Tegoroczna trasa będzie miała charakter szczególny, a mianowicie będzie trasą jubileuszową z okazji 20-lecia istnienia zespołu!! Tym samym postanowiono połączyć doroczną trasę AGT z owym wydarzeniem. Będzie to nie lada gratka dla miłośników grupy Closterkeller!
W Upside Down zawsze najważniejsza była, jest i będzie muzyka. Jesteśmy z Bydgoszczy i lubimy się nieźle spocić na koncercie. Nie zajmujemy się zmienianiem świata na lepsze!!! Sami podejmujemy wszelkie decyzje dotyczące zespołu, ale nie określamy się jako kapela niezależna, ponieważ w dzisiejszym świecie to słowo to abstrakcja. W życiu prywatnym jesteśmy zwykłymi
konsumentami, pracującymi dla wstrętnych kapitalistów, aby mieć kasę na życie i granie, i niczym nie różnią się od milionów młodych ludzi przemierzających codziennie nasze ulice.


